Materla, Koksu, Popek, Kowalczyk, Jędrzejczyk
Materla: Ktoś powiedział, że tamten powiedział, że jeszcze inny coś widział albo słyszał. Jednym słowem: ciąg dalszy sprawy z Materlą w roli głównej, a może… drugoplanowej. W wielu środowiskach ważniejsze jest to, kto co powiedział, a nie to, jakie są fakty. W końcu każdy ma swoją prawdę. Jak wieści prasowe niosą, Materla został pomówiony, pomówiony przez kogoś, kto chciał siebie z lekka wybielić. Może chodziło o mniejszy wyrok, albo o status świadka koronnego i nowe życie za pieniądze podatników. Rzygać się chce, bleee. Popek, Koksu: Wszyscy już wszystko napisali, powiedzieli w sprawie Popka vs. Koksa. Szkoda, że kolejna gala została przyćmiona przez walkę „artystów”, i to przed tym, zanim się odbyła. Szkoda, że prasa sportowa poświęca więcej uwagi tej jednej, jedynej walce. Przecież na gali występują znakomici sportowcy. Są do przekazania rzeczowe informacje: sprawy organizacyjne, atrakcje, sponsorzy, historia gali, nagrody... Popka przedstawiać nie trzeba, bo i po co? Koksa – ...